RSS
niedziela, 21 czerwca 2009

Babciu Droga Babciu, co to ja miałem powiedzieć...
AHA

ostatnio przydarzają mi się różne rzeczy. Na przykład wczoraj...

Obudziłem się rano z ciśnieniem. Cisło mnie znaczy się na ... no wiadomo. Musiałem pójść tam, gdzie król piechotą, z tym, że ja nie wiem co to jest piechota. Ale wiem, co to brzuszek. Więc na brzuszek.(...) Trzy chwile później mój doradca biegł ze mną do łazienki, trzymając mnie na dystans.
W oddali Słonik podśpiewywał pod trąbą Rynkowskiego, jak to leciało??? AHA już wiem " Dziewczyny lubią brąąąąz"... dodając od siebie "i Jeżyk o tym wie", z charakterystyczną chropowatością głosy Ryszarda.
...potem..., gdy pól godziny później asystentka i doradca jedli śniadanie, to postanowiłem im umilić czas... i znów doradca niósł mnie na odległość, na przewijak, a Słonik śpiewał "Dziewczyny lubią brąąąz i Jeżyk o tym wie..."
Gdy mój asystent-doradca wsiadł w asystentomobil* koloru red, moja pielucha ogłosiła red.. alert i znowu na odległość byłem niesiony do ... no tam, gdzie Król piechotą chodzi celem zresetowania pieluszki. Moja asystentka zrobiła to perfekcyjnie. Chyba Słonik był nieco niezadowolony, ponieważ został wyrwany ze snu, lekko skołowany wymamrał pod nosem jakąś inwektywę, i że znowu, bo wolałby inny repertuar, ale pociągnął w nutę Ryszarda.... "Dziewczyny lubią brrąąąz i Jeżyk o tym wie" z charakterystyczną chropowatością, tym razem nieco przez trąbę.
W końcu Jeżyk, też nieco zaspany wstał i wyraził się do Słonika, żeby się od niego odtrąbił, bo on o żadnych brrrązach nic nie wie... i że pierwsze słyszy, za to czuje od dobrej godziny, ze w powietrzu coś śmierdzi. Moje wejście do pokoju nie przerwało ich wymiany zdań, musiałem krzyknąć:
- Mam pierdzioszka i nie zawaham się go użyć w znanej tylko mi chwili...
Jeżyk i Słonik zbaranieli...

cdn.
*asystentomobil - czterokołowy dwuślad, którym porusza się asystent niemowlaka [z Encyklopedii Niemowlaków, tom I, s. 14]

...po tej historii zacząłem się zastanawiać, czy nie napisać jakiejś poważniejszej powieści sensacyjnej dla niemowlaków. Oczywiście ze Słonikiem i Jeżykiem  w roli głownej.

Co tam jeszcze. AHA.
Dzisiaj o 21.10 stuknęło mi 6 miesięcy. Od tej chwili jestem dorosły starszak niemowlak. Zadzwoniło parę osób, Jeżyk i Słonik też wpadli pogugać ze mną o tym. Pszczółka była już wcześniej. Potem zjawiła się piłeczka i szcześcianik. Asystentka pokroiła ciasto, doradca wzniósł toast mineralną, a ja przeszedłem ze Słonikiem na "ty". Potem wszyscyśmy posneli snem zasłużonych. ...
W oddali unosiła się para. To asystentka prasowała spodnie...

23:30, listydobabci
Link Komentarze (2) »

Babciu Droga Babciu!
Co to ja miałem powiedzieć... ??? AHA

W sobotę moja asystentka Mamusia i doradca Tatuś szurnęli na zakupy. Poszli w regały zostawiając mnie z Zosią. Wrócili (m.in.) z jakimś dziwnym kapelukiem ala Kwiat niebieski z giełdy kwiatowej na Radomskiej na Lisińcu.
Założyła mi to asystentka dziś, zaraz po kupie niedzielnym porankiem. Tatuś jak to zobaczył powiedział, że będzie ratował resztki tego, co się da uratować i powołał tym samym KWR.

[(z Encyklopedii Niemowlaków, tom III, s. 87, Wydanie II Niepoprawne), KWR - Komitet Wyzwolenia Rajtuz

Geneza:
KWR- Komitet Wyzwolenia Rajtuz powstał 14 czerwca 2009 roku w domu Państwa Aleksandrowstwa B. Głównym inicjatorem powołania do życia Komitetu był osobisty doradca Aleksandra B., a sam Aleksander B. został powołany na stanowisko prezesa Komitetu.

Hasło przewodnie:
Hasłem przewodnim Komitetu stało się "precz z rajtuzkami dla niemowlaków!" , lecz wkrótce pojawiły się i nowe hasła: "stop rajtuzkom!", "rajtuzki albo życie, wybór należy do Ciebie!", "Precz facetom w rajtuzkach!"]



Zacząłem się martwić też o moich kolegów pluszaków, Jeżyka, Słonika, Kwadracika. Słonika - co prawda kilka razy ugryzłem mu trąbę i ośliniłem go, ale nie do tego stopnia, żeby zaczął śmierdzieć. A jadnak śmierdzi. Po naradzie ogólnej na zebraniu nadzwyczajnym Pluszaków (P) oraz krótkim, acz dogłębnym śledztwie okazało się, że Słonik się nie myje.
Więc został odesłany z Kwadracikiem i Jeżykiem do prania.

Asystentka i doradca zaczynają również myśleć o wakacjach. Przeliczali planowane wydatki i problem się zrobił przy pieluszkach. Bo co się okazało, że odkąd do łask wrócił Jeżyk, to jest coraz więcej zasikanych pieluszek. Wniosek? Nasuwa się samo: Jeżyk sika po kątach. Zaczęliśmy rozważać, czy brać Jeżyka na wakacje. Z drugiej strony pojedzie Słonik, Kwadracik, Pszczółka, Piłeczka i Króliczek, no to jak tu Jeżyka nie wziąć?
Jeżyk oczywiście udaje, że nic nie wie i struga wariata.  Ale my tu mamy statystyki i wyszło na to, że to jednak Jeżyk. Słonik ponoć widział Jeżyka... jak .... ale Jeżyk twierdzi, że to tylko pomówienia.

Co tam jeszcze z njusów... AHA
zaserwowano mi dzisiaj zupkę jarzynową.... Jezu DRAMAT!!! Ja mam to jeść? Oni chyba sobie Ci asystenci ze mnie żartują?!?!?!

23:27, listydobabci
Link Komentarze (1) »
środa, 03 czerwca 2009

Babciu Droga Babciu
co to ja miałem powiedzieć, AHA

w kwestii Beaty...
Niech dziewczyna sprawdza sobie te matury, a ja jej chętnie pomogę:-) będę jej kartki przewracał, mogę nawet pomóc ślinić rogi, naprawdę... mam już profesurę ze ślinienia, więc naprawdę taka maturka to dla mnie pikuś bomboniera:) Zresztą co oni na tej biologii mogą tam pisać?? O pędrakowaniu? O pełzaniu? ...Wydalaniu?? Wszystko wszak znam z doświadczenia:-))))

w kwestii skarpet...
Zmierzyłem numer stopy, jest 138cm (! O jasna pielucha!) ....YYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY 12cm, pardon Babciu, wziął mi się centymetr obrócił, nie ma oznaczeń za specjalnie na skarpetach. Chodzą słuchy, że moja asystentka biegała niedawno po Oszołomie, jak oszołom z centrymetrem i mierzyła długości, szerokości.

w kwestii Dziadka...
gorrrrąco namawiam, ale naprawdę gorrąco, niech Dziadek naprawde te banknoty porozkłada:) Wiara czyni cuda:)))


w kwestii bodzinek i innych ciuszków...

preferujemy barwy stonowane, odcienie podkreślające męską urodę, oprawę oczu, zarys mocnych ramion, kształtne pośladki.. tak bynajmniej stylistka radziła. Rozmiar... 80 w górę, bo w 74 wytarłem piętami dziury... Jak nie ma rozmiarówki, to noszę na 12M ubrania (nie ma strachu, rozmiarówka na 12Miesięczne dzieci z Hong Kongu, przecież i tak wychodzi na to, że wszystko tam szyją) Obiecuję, śmiał sie nie będę.

w kwestii Wezyra i Miśka
Jak się miewają chłopaki?

są jeszcze njusy..
zaczynamy raczkowanie pierwotne, tatuś mnie zostawia w łożeczku z jednego końca, przychodzi z herbatą, a ja już w drugim końcu szczebelki wyłamuję:) Dniami i Nocami śni mi się (nie, nie, nie śni mi się w żadnym wypadku Niechcicowa biegająca wte i we wte z "Booogumiiił!" na ustach, a uchowaj Boże!) śni mi się, że pędrakuję, więc chlas.. na brzuszek i zasuwam, przez sen. Gorzej, że nie mam siły wrócić do pozycji wyjściowej, więc rodzice znów mają co jakiś czas bezsenno-senne noce.

No to pa Babciu, to ja będę w kimono uderzał, komara przycinał:)
Do następnego maila

profesor Wnuczek

pe es (z serii ciekawostek): Słucham z zaciekawieniem Jeziora Łabędziego i Bolera (chyba coś źle odmieniłem, brzmi nie po polskiemu, nie panuję nad deklinacją.) Z Chopinem dałem sobie spokój.

22:48, listydobabci
Link Komentarze (2) »

uzupełnienie: Beata teraz sprawdza matury.Jak będzie wolniejsza to sie umówimy. papa

22:45, listydobabci
Link Dodaj komentarz »

Kochanieńki Alu!

Babcia zajęta.Nie nadąża za chwastami.Dziadek jeszcze nie widzi jak należy, ale jest coraz lepiej.Od paru dni remontuje taras. Czyści,szlifuje i maluje deski.
No i oczywiście jak tylko pogoda sprzyja,jeździ na ryby.Tu nad staw.Właśnie teraz tam wysiaduje.Ja też byłam ale zrobilo się zimno /chyba już babcia powoli stygnie*/ , zostawiłam Dziadka ,wróciłam do domu i wzięłam się za pisanie listu do Ciebie.
Skarpetki masz załatwione.Tylko poproś Twoją Asystentkę niech poda jakiś rozmiar/jeśli takowy jest dla skarpetek/.
Jutro jedziemy na badania,na zabieg  to poszukamy i skarpetek,a może i czegoś jeszcze.Postaramy się ,żebyś był zadowolony i nie uśmiał się po pachy jak z tych bodzinków. Miałam Ci ich nie dawać, ale pomyślałam,że może się przydadzą mimo wszystko.
Dziękuję za listy.Masz olbrzymie poczucie humoru, co się niezwykle ceni.Dziękuję za zdjęcia .Jesteś duży chłopak i śliczny.
Co do czatu.Babcia nie pisze szybko.Patrzy na klawiaturę,może nie nadążyć za Tobą i jeszcze dojdzie do nieporozumień.
Co o tym sądzisz?
Zapytaj Mamę o ten rozmiar.
Buziaczki
Babcia Krysia
* riposta wnuczka na ripostę Babci:
Babcia, coś Ci się dowcip wyostrzył :))))
22:43, listydobabci
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3
Archiwum